Kolejny Warszawski Festiwal Filmowy dobiegł końca.
Wśród ponad 100 prezentowanych w tym roku filmów, dziewięć produkcji reprezentowało kinematografie skandynawskie – i co nie zdarza się zbyt często – reprezentowane były wszystkie kraje nordyckie. Informacje o filmach i reżyserach dostępne są na stronie festiwalu. Jak co roku, przyznano również nagrody. Mimo, iż Główna Nagroda Festiwalu nie przypadła żadnemu z moich skandynawskich faworytów, to jednak filmy te zostały zauważone i docenione zarówno przez publiczność, jak i krytykę.

W pierwszej dziesiątce nagrodzonych przez publiczność filmów znalazły się dwa filmy ze Skandynawii:
na miejscu 8 – norweski film Przeminęło z kobietą w reżyserii Petter’a Neass, twórcy m.in. „Ellinga”, który był prezentowany podczas 18 Warszawskiego Festiwalu i zdobył wówczas Nagrodę Publiczności, oraz
na miejscu 9 – duński film Sztuka płakania w reżyserii Peter’a Schonau Fog. Film otrzymał również nagrodę za najlepszy scenariusz.
Warto odnotować, że film ten jest debiutem fabularnym P.Schonau Fog i jest duńskim kandydatem do Oscara oraz do Europejskiej Nagrody Filmowej. Reżyser Peter Schonau Fog, podobnie jak twórcza innego duńskiego filmu „Zwolnienie warunkowe” – Eric Clausem byli gośćmi tegorocznego festiwalu.

Osobiście, chciałabym zwrócić szczególną uwagę na bardzo dobre kino z Finlandii ( Męska robota oraz Rock’n’Roll nigdy nie umiera) i Islandii (Bagno).
Jeśli tylko będzie taka możliwość, choć trudno przewidzieć, czy któryś z naszych dystrybutorów wprowadzi te filmy do kin, nie wolno ich nie obejrzeć.

Po szczegóły zapraszam na stronę festiwalu
www.wff.pl

  • RSS
  • Facebook
  • PDF
  • email