W krótkich odstępach czasu natknęłam się na dwa teksty dotyczące NOKII a każdy z nich w nieco inny sposób opisał sytuację koncernu, która jak wiadomo ostatnio nie ma najlepszej prasy…

I tak, dowiadujemy się, że najnowszy model telefonu – Nokia N9 może poważnie zamieszczać na rynku mobilnych urządzęń, w sensie pozytywnym oczywiście.

Nokia N9 to nowy telefon, nowy system i nowy… wymiar dotyku.
Jak stwierdził rozpoczynając prezentację nowego telefonu Piotr Bubak, dyrektor marketingu Nokii, N9 to urządzenie które zostało stworzone zupełnie od początku. Dotyczy to zarówno obudowy, jka i interfejsu.

Według założeń projektantów konstrukcja miała być ponoć jak najprostsza i jednocześnie maksymalnie funkcjonalna. Postanowiono, że cały front telefonu spożytkowany zostanie na zamontowanie obszernego AMOLEDowego wyświetlacza o przekątnej 3,9 cali i rozdzielczości 854×480 pikseli. Sam wyświetlacz zaś przyklejono do szybki ekranu, aby dać użytkownikowi wrażenie, że dotyka „żywego” interfejsu. Wszystko przykryto niezwykle odpornym na zarysowania szkłem Gorilla Glass.

Obudowa natomiast, została ona wykonana z farbowanego – na kolor czarny, różowy lub niebieski – jeszcze przed procesem odlewania, poliwęglanu. Ma to tę zaletę, że nawet po latach wycierania lub podrapania obudowy zachowa ona jednakowy kolor. Obudowa nie jest lakierowana, nie ma więc także możliwości jego (lakieru) odpadania, cechuje ją też podwyższona odporność na zderzenia i złamania. Do tej pory z materiału tego używano, między innymi, w produkcji szyb do samolotów i kasków hokejowych.

Mimo zwiększonego poziomu odporności obudowa wydaje się smukła, o miękkich liniach i wyoblonych krawędziach. Dodatkowo, dzięki zastosowaniu poliwęglanu, a więc plastiku – telefon jest niezwykle lekki jak na swoje rozmiary (waży około 140 gramów).

Czyż nie brzmi obiecująco?

Tymczasem, portal presseurop.com przytacza artykuł jaki zamieściła fińska gazeta HELSINGIN SANOMAT. Autor – Jussi Pullinena opisuje NOKIĘ  jako symbol minionej już dumy narodowej, która nie potrafi sobie poradzić z konkurencją, a sytuację tę wywołało opóźnienie technologiczne, które stało się udziałem całego kraju i hamulcem w jego rozwoju.

Z artykułu można się m.in dowiedzieć, że Finlandia, przez wiele lat uważana za jedyna państwo europejskie będące w stanie konkurować z gospodarką Stanów Zjednoczonych, dziś wykazuje dwuletnie opóźnienie technologiczne wobec USA.

Od kilku lat Finlandia notuje spore opóźnienie technologiczne w stosunku do innych krajów jeśli chodzi smartfony – telefony komórkowe obsługujące Internet. Dla przykładu, firma analizująca tego rodzaju dane, Zokem, wykazała ostatnio na łamach naszej gazety, że Stany Zjednoczone wyprzedzają Finlandię o dwa lata.

Jak wskazuje autor opóźnienie to jest w dużym stopniu winą samej Nokii. Ogromna różnorodność produktów firmy sprawiła, że Finowie nie za bardzo byli zainteresowani korzystaniem z Internetu i z innych bardziej skomplikowanych aplikacji. I w ten sposób firma wyznaczyła granice nowych technologii, wszyscy w kraju uznali, że poza tymi granicami niczego nie ma. O nieporadności giganta podobno również i to, że Skype, Spotify i Twitter zostały wykreowane gdzie indziej, nie w Finlandii.

„Wszystko się powoli zmienia, w miarę jak miejsce Nokii w wyobraźni zbiorowej zaczyna słabnąć. Finowie mają wreszcie odwagę kupować produkty innych firm i zaczęli się domagać dostępu do nowych wynalazków związanych z serwisami internetowymi.

Upadek to ostatnia usługa, jaką Nokia może wyświadczyć Finlandii”

Mocno powiedziane…

Jednak nie można NOKII nie doceniać stwierdza mimo wszystko Jussi…
Koncern był inicjatorem utworzenia sieci przedsiębiorstw i rozwinął know-how, dzięki któremu mogła się narodzić „Internetowa Finlandia”. Uczynił wiele dobrego dla kraju, stając się światowym liderem telefonów komórkowych. Jeśli Finowie ponownie uwierzą, że koncern może się odnowić, droga do tego celu nie wydaje się niemożliwa.

oraz, że

byłoby najlepiej, gdyby Nokii udało się „powstać z prochów”. Ale jeśli to nie jest możliwe, droga prowadząca Finlandię do związania się z Internetem jest w chwili obecnej dość jasno wytyczona. Ale, aby mogło się to zrealizować, ostatnią usługą, jaką może wyświadczyć swemu krajowi jego dotąd sztandarowe przedsiębiorstwo, to po prostu kompletnie się załamać.

Ja mimo wszystko wierzę w NOKIĘ
Oryginalny tekst na stronie:
http://www.hs.fi/kotimaa/artikkeli/Nokian+viimeinen+palvelus/1135266923554

Na podstawie:
WWW.technologie.gazeta.pl
WWW.presseurop.eu

  • RSS
  • Facebook
  • PDF
  • email