W tym roku festiwal odbędzie się po raz jedenasty w dniach od 9 do 18 grudnia w Warszawie, a filmy będzie można obejrzeć w kinach: Muranów, Kultura, Lab

Tam, gdzie mówi się o prawach człowieka nie może zabraknąć produkcji skandynawskich, Tak jest i tym razem. Podczas festiwalu będzie można obejrzeć produkcje ze Szwecji oraz koprodukcje: duńsko – szwedzkie oraz duńsko niemieckie.
SZWECJA

Black Power: Remix
reżyser: Göran Hugo Olsson
montaż: Hanna Lejonqvist, Göran Olsson
produkcja: Annika Rogell

Zilustrowany muzyką napisaną przez Questlove’a (The Roots) i  Om’Masa Keitha, opatrzony komentarzem między innymi Erykah Badu, Angeli Davies i Taliba Kweli, dokument Olssona składa się wyłącznie z materiałów archiwalnych, wygrzebanych w archiwach szwedzkiej telewizji, a dotyczących batalii o równouprawnienie, która przetoczyła się przez Amerykę na przełomie tal 60. i 70. Polityczne wiece, płomienne wystąpienia Stokey’a Carmichaela i Martina Luthera Kinga, uliczne zamieszki i polityczne zabójstwa, wizyty w sztabie Czarnych Panter, obrazki z codziennego życia Afromaerykanów.
„The Black Power Mixtape 1967 – 75″, miksując archiwalne taśmy ze współczesnym komentarzem i układając materiały w chronologiczną opowieść o wydarzeniach w Ameryce, zadaje pytanie o obiektywizm. Czy istniał „szwedzki punkt widzenia” na walkę o prawa obywatelskie czarnoskórych obywateli USA? Czy w relacjach ujawniał się krytyczny wobec ówczesnej polityki ton? ….

Miłość w czasach wojny
reżyserka: Gabriella Bier
zdjęcia: Albin Biblom
montaż: Dominika Daubenbüchel, Thomas Lagerman
produkcja: Pausefilm / Story AB
Dokument Gabrieli Bier przywołuje skojarzenia ze słynnym dramatem Szekspira. Tu również jest miłość niemożliwa, która połączyła parę osób stojących po przeciwnych stronach barykady w najbardziej zmitologizowanym konflikcie naszych czasów. Assi jest Palestyńskim artystą, Asaf – tancerką z Izraela. Na przekór wszystkiemu zdecydowali się wziąć ślub, wierząc, że miłość pokona wszelkie przeszkody. Z czasem okaże się, że skala trudności przerasta ich wyobrażenia. Assi jako mieszkaniec okupowanego Zachodniego Brzegu ma problemy z dostaniem się na teren Izraela. Asaf z łatwością przedostaje się przez izraelskie punkty kontrolne, ale jej odwiedziny u męża mogą skończyć się nieszczęściem. Któryś z bardziej radykalnych sąsiadów może uznać ich związek za zdradę narodowej sprawy… W międzyczasie Asaf wyjeżdża do Berlina na stypendium. Jej mąż, po wielomiesięcznym oczekiwaniu na wizę i kolejnych interwencjach żony, w końcu otrzymuje upragniony  telefon z ambasady…….


Sprzedana
reżyser: Nima Sarvestani
zdjęcia: Hamid Hamoun
montaż: Helena Fredriksson
produkcja: NimaFilm

Ten film ogląda się jak thriller. Nie bez przyczyny: w końcu stawką, o jaką tu chodzi, jest ludzkie życie. Niestety, historia opowiedziana przez Nimę Sarvestaniego wydarzyła się naprawdę. Ten dokument mógłby być świetnym argumentem na rzecz uniwersalizmu praw człowieka w sporze z kulturowym relatywizmem. Bohaterka filmu, Sabere, z pewnością nie zgodziłaby się z tezą, że jakakolwiek kultura uzasadnia łamanie jej podstawowych praw. Gdy miała 10 lat, sprzedano ją starszemu o 40 lat Talibowi. Ich „związek” oznaczał dla Sabere uwięzienie, bicie i kilkakrotne poronienia. Dziś szesnastoletnia, znalazła pomoc i schronienie dzięki organizacji pozarządowej pomagającej kobietom. Ponieważ ze strony męża grozi jej śmierć, decyzja o powrocie do matki i ojczyma będzie trudna. Nikt nie może znać miejsca pobytu Sabere, więc rodzina będzie musiała zmieniać miejsce zamieszkania. Przyrodnia siostra Sabere, Farzaneh ma 12 lat. Także ona została sprzedana, za tytułowe 50 owiec. Wprawdzie ojciec, który wobec przygniatającego ubóstwa nie widział innej drogi, chce poczekać z wydaniem córki do czasu, gdy będzie miała 15 lat, ale rodzina kupującego żąda Farzaneh już teraz. Czy Sabere zdoła ujść zemsty męża? Czy Farzaneh powtórzy jej los? Pełen napięcia i zwrotów akcji film Nimy Sarvestaniego dokumentuje opresję afgańskich kobiet bez uogólnień i ideologizowania, śledząc historię, która mogłaby się wydawać przesadnie sensacyjna, gdyby nie była prawdziwa.

Czarownice
Kooproducja: DANIA, SZWECJA
Reżyseria: Benjamin Christiensen
Zdjęcia: Johan Ankerstjerne
Montaż: Edla Hansen
Produkcja: Svensk Filmindustri

Pochodzący z 1922 roku film Benjamina Christiensena jest podobno najdroższym niemym obrazem w historii skandynawskiej kinematografii. Ten szwedzki pseudo-dokument, oparty na osławionym „Młocie na czarownice” – średniowiecznym kompendium wiedzy na temat czarów i ich związków z szatanem – do dziś zadziwia realizacyjnym wyrafinowaniem i mnogością wykorzystanych technik. Christiensen przedstawiając historię czarownic i ich prześladowania przez Kościół, ostentacyjnie miesza udokumentowane fakty, fikcję, obserwacyjne techniki rodem z dokumentu i psychodeliczne animacje. W Skandynawii film okrzyknięto arcydziełem, w innych krajach przez wiele lat „Czarownice” pozostawały na indeksie, ze względu na antykościelną wymowę, obrazy tortur, nagości i rzekomą perwersję. Niedostępne przez lata większości pozaskandynawskich widzów, obrosły legendami. W 1968 roku światło dzienne ujrzała mocno okrojona wersja filmu, uzupełniona o jazzowy (!) soundtrack i narrację w wykonaniu Williama S. Burroughsa. Dziś film można obejrzeć z odrestaurowanej kopii , którą odtworzono z oryginalnego negatywu.

Krew w twoim telefonie
Koprodukcja: DANIA,NIEMCY
Reżyseria: Frank Piasecki Poulsen
Zdjęcia: Adam Wallensten, Lars Skree, Frank Piasecki Poulsen
Montaż: Mikael K. Ebbesen
Produkcja: Koncern, Gebrueder Beetz Filmproduktion

Jak się okazuje, nasze telefony kryją w sobie wiele tajemnic. Wielu z nich być może nawet nie poznamy. Bo czy można sobie wyobrazić fakt, że korzystając z komórek, dokładamy swoją cegiełkę do najkrwawszego konfliktu naszych czasów, który do tej pory pochłonął ponad pięć milionów ofiar. Mało kto wie, że głównym źródłem minerałów umożliwiających funkcjonowanie przenośnych urządzeń elektronicznych – takich jak laptopy i telefony komórkowe – są kopalnie  w Kongo. Kopalnie  należące do miejscowych watażków, którzy od kilkudziesięciu lat finansują w ten sposób swoje armie.
„Krew w twoim telefonie” ukazuje bezpośredni związek producentów komórek (w tym przypadku chodzi akurat o Nokię) z kongijskim konfliktem. Reżyser filmu – Frank Piasecki Poulsen – udaje się do Afryki, by spróbować na miejscu przekonać się jak wygląda sytuacja w kongijskich kopalniach. Po wielu perypetiach (kopalnie ukryte są głęboko w dżungli, w strefach kontrolowanych przez lokalne milicje) dociera do miejsca, które poszukiwał. Zdjęcia ukazujące wąskie korytarze pełne dzieci pracowicie kujących kamienne ściany mają hipnotyczną siłę sennego koszmaru. Tymczasem reżyser powraca na mroźną Północ, by w siedzibie Nokii spotkać się z ludźmi koncernu. Próba dotarcia do kompetentnego przedstawiciela działu CSR okazuje się niemal tak samo trudna jak odnalezienie drogi w kongijskiej dżungli. Kiedy wreszcie Poulsen trafi do odpowiedniego menedżera, usłyszy jedynie powtarzające się frazesy, w żaden sposób nie przystające do sytuacji. Czyżby idea CSR była tylko zasłoną dymną pozwalającą korporacjom zachować wizerunek zgodny z najnowszymi trendami?

Szczegóły program oraz dodatkowe informacje na stronie festiwalu:
http://watchdocs.pl/

  • RSS
  • Facebook
  • PDF
  • email