O tym odkryciu mówi się „sensacyjne” .

Po 350 latach wydobyto nurtów Wisły wyciągnięto kamienne detale, które w XVII w. zdobiły Zamek Królewski i inne budowle Warszawy. Zrabowane przez Szwedów zatonęły podczas transportu w pobliżu Żoliborza.

Znalezisko tworzą m.in.  kawałki gzymsów, łuków i portali. Przy odrobinie wyobraźni można było zobaczyć ozdobione nimi rezydencje wyrastające na wiślanej skarpie za panowania króla Zygmunta III i jego synów.

Rabusie zza Bałtyku
Jak detale architektoniczne trafiły na dno Wisły?

Aby poznać ich historię należy cofnąć się do czasów potopu szwedzkiego.
W lipcu 1655 r. armia Karola X Gustawa wkroczyła na ziemie Rzeczypospolitej i już na początku września zajęła opuszczoną przez dwór królewski Warszawę.
Okupanci przystąpili do łupienia miasta na niespotykaną skalę – „Zaczęto od rozbierania loggii pałacu królewskiego na Krakowskim Przedmieściu, a wspierające ją 32 marmurowe kolumny spławiono Wisłą do Szwecji, podobnie jak 21 skrzyń ze skonfiskowanymi zbiorami biblioteki królewskiej i Archiwum Metryki Koronnej. W pierwszym transporcie poszły ponadto posągi brązowe, cenne sprzęty, 200 obrazów, marmury, chińska porcelana, pięć malowanych plafonów, 28 namiotów tureckich, pościel. Panowała opinia, że Karol X Gustaw nie pogardzi nawet starymi spódnicami fraucymeru królowej” – pisała w „Gazecie” Maria Lewicka.
Szwedzi zabierali wszystko, co miało jakąkolwiek wartość. Z pałaców, kościołów i klasztorów wyrywali posadzki, drzwi i okna, demontowali ołtarze, rozbierali na kawałki kolumny i portale. W ten sposób ogołocili z wystroju m.in. Zamek Królewski, Pałac Kazimierzowski i najwspanialszą rezydencję wczesnobarokowej Warszawy – pałac Kazanowskiego. Łupy ładowali na rzeczne statki tzw. szkuty i wywozili do Gdańska, a stamtąd okrętami do Szwecji. Skradzione rzeźby i detale pojawiły się potem w budowlach Sztokholmu, Uppsali czy Linköpingu.

Według dr. Michała Wardzyńskiego z Instytutu Historii Sztuki UW większość wyłowionych fragmentów pochodzi z wnętrz Zamku Królewskiego. Zwrócił również uwagę na doskonałe zachowanie elementów zakonserwowanych przez rzeczny muł. Znalezisko ma być poddane konserwacji i przekazane do Muzeum Historycznego m.st. Warszawy. Badania prowadzone są przy wsparciu finansowym miasta Warszawy oraz przy współpracy Ministerstwa Kultury, Narodowego Instytutu Dziedzictwa, Komisariatu Rzecznego Policji i Państwowej Straży Pożarnej.

 Zainteresowanych odsyłam na stronę gazety oraz właściwych instytucji
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10696393,Skarby_z_dna_Wisly__Lezaly_w_rzece_350_lat.html

  • RSS
  • Facebook
  • PDF
  • email
Data dodania: 24 listopada 2011 | Kategoria: Historia, Inne, Polityka, Wydarzenia w Polsce | Tagi: , , , ,