Stieg Larsson, autor bestsellerowej trylogii „Millenium”, nie pozostawił po sobie czwartej książki. Pogłoski o jej powstaniu zdementowała partnerka pisarza.

Pisarz, który zmarł siedem lat temu w wieku 50 lat, nie doczekał się oszałamiającego sukcesu, jaki osiągnęły jego powieści. Trylogia kryminalna o bezkompromisowym dziennikarzu Mikaelu Blomkviście i hakerce Lisbeth Salander sprzedała się na świecie w nakładzie ponad 27 milionów egzemplarzy.

Stieg Larsson pozostawił po sobie sporo notatek, które pobudzają wyobraźnię – stąd od czsu do czasu, można usłyszeć doniesienie o kolejnej, czwartej książka pisarza.
Jego partnerka oświadczyła niedawno, że w komputerze pisarza jest około 200 stron tekstu jego autorstwa. Według Evy Gabrielsson, jest to prawdopodobnie początek czwartej powieści, jednak na całą książkę jest go zbyt mało.

Sprawa spadku po Larssonie nadal nierozwiązana. Pisarz i Eva Gabrielsson nigdy nie wzięli ślubu. Larsson, piszący przez wiele lat o prawicowych ekstremistach bał się, że mogliby się oni mścić na jego rodzinie. Batalia sądowa o prawa do jego książek nie jest zamknięta. Według szwedzkiego prawa cały jego dorobek należy do jego ojca i brata – Erlanda i Joakima Larssonów.
Eva Gabrielsson przekonywała jednak w wywiadzie, że czuje się spadkobierczynią jego spuścizny literackiej. Podkreślała, że wiele pomysłów i wątków w Millenium pochodziło od niej, niektóre opracowali wspólnie. Warto nadmienić, że partnerce Larssona zaproponowano w 2009 roku ofertę ugody równowartości około 2 milionów funtów, jednak nie przyjęła jej.

W grudniu ma się pojawić amerykańska wersja filmowa pierwszej części trylogii Millenium. W obrazie, w reżyserii Davida Finchera, wystąpi między innymi znany z Jamesa Bonda Daniel Craig.
Na podstawie:
WWW.ksiazka.net.pl

  • RSS
  • Facebook
  • PDF
  • email